Przez Parafię do Raju 43/2012

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE SWOJE PRZEŻYCIA W OKRESIE NOCY DUCHOWEJ

            Kapłan ten, u którego się spowiadałam mówi mi: ja widzę    w Siostrze łaski szczególne i jestem zupełnie o siostrę spokojny        i czemuż Siostra się tak męczy? – Jednak ja tego wtenczas nie rozumiałam, to też dziwiłam się niezmiernie kiedy za pokutę nakazano mi mówić Te Deum albo Magnificat, a czasami musiałam wieczorem prędko biegać po ogrodzie, albo dziesięć razy dziennie śmiać się głośno. Dziwiły mnie te pokuty bardzo, ale jednak ten kapłan niewiele mi dopomógł. Widocznie Bóg chciał bym Go wielbiła

cierpieniem. Kapłan ten pocieszał mnie, że jestem w tym stanie milsza Bogu niżeli bym obfitowała w największe pociechy. – Co to za wielka łaska Boża, że Siostra w tym stanie obecnych udręczeń duszy nie obraża Boga, ale stara się ćwiczyć w cnotach. Ja patrzę w duszę siostry, widzę w niej wielkie zamiary Boże i łaski szczególne, a widząc to w siostrze, składam dzięki Panu. Jednak pomimo wszystkiego dusza moja była w mękach i udręczeniach nie do wypowiedzenia. Naśladowałam ślepego, która ufa przewodnikowi i trzyma się silnie jego ręki i nie odstępowałam ani na chwile od posłuszeństwa, które było mi deską ratunku w próbie

ognistej. (Dz 68b)

ŚW. FAUSTYNA PROSI PANA JEZUSA O WZMOCNIENIE SIŁ DUCHOWYCH

Jezu, Prawdo Wiekuista, wzmocnij me siły słabe. Ty, Panie wszystko możesz. Wiem, że niczym są wysiłki moje bez Ciebie.      O Jezu, nie kryj się przede mną, bo ja żyć nie mogę bez Ciebie. Usłysz wołanie duszy mojej, nie wyczerpało się, Panie, miłosierdzie Twoje, a wiec ulituj się nad nędzą moją. Miłosierdzie Twoje przechodzi umysł Aniołów i ludzi razem i chociaż mi się zdaje, że mnie nie słyszysz, jednak ufność moją położyłam w morzu Miłosierdzia Twego i wiem, że nie będzie zawiedziona nadzieja moja. (Dz 69)

WENĘTRZNE UDRĘKI UTRUDNIAJĄ WYPEŁNIANIE OBOWIĄZKÓW

Jezus tylko wie jak ciężko i trudno spełniać obowiązki, kiedy dusza jest w takim stanie udręk wewnętrznych, siły fizyczne są mniejsze, a umysł przyćmiony. W cichości serca powtarzałam sobie: O Chryste, dla Ciebie rozkosze i cześć i chwała, a dla mnie cierpienie. – Nie opóźnię ani jednego kroku w pochodzie za Tobą, chociaż ciernie ranią stopy moje. (Dz 70)

KOMU NIESIESZ TE KWIATY? – PAN JEZUS JEST „ZAZDROSNY” O SWOJĄ OBLUBIENICĘ

Kiedy byłam wysłana na kurację do domu płockiego, miałam szczęście ubierać kaplicę kwiatami. Było to na Białej. Siostra Tekla nie zawsze miała czas, a więc często sama ubierałam kapliczkę. W pewnym dniu nazrywałam najpiękniejszych róż, aby ubrać pokój pewnej osoby. Kiedy się zbliżałam do ganku, ujrzałam Pana Jezusa stojącego w tym ganku, który mnie zapytał łaskawie: córko Moja, komu niesiesz te kwiaty? Milczenie moje było odpowiedzią dla Pana, ponieważ w tej chwili poznałam, że miałam bardzo subtelne przywiązanie do tej osoby, której przedtem nie dostrzegłam. Natychmiast Jezus znikł. W tej chwili rzuciłam kwiaty na ziemię       i poszłam przed Najświętszy Sakrament z sercem przepełnionym wdzięcznością za tę łaskę poznania siebie. O Boskie Słonce, przy Twoich promieniach dusza widzi najmniejsze pyłki, które Tobie się nie podobają. (Dz 71)

 

ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA GRZESZNIKÓW

Jezu, Prawdo Wiekuista, Żywocie nasz, błagam i żebrzę miłosierdzia Twego dla biednych grzeszników. Najsłodsze Serce Pana mojego, pełne litości i miłosierdzia niezgłębionego, błagam cię za biednymi grzesznikami. O serce Najświętsze, Źródło Miłosierdzia, z którego tryskają promienie łask niepojętych na cały rodzaj ludzki, błagam Cię o światło dla biednych grzeszników.       O Jezu, pomnij na gorzką Mękę Swoją i nie dozwól, aby ginęły dusze odkupione tak drogocenną Krwią Twoja Najświętszą. O Jezu, kiedy rozważam wielką cenę Krwi Twojej, cieszę się z jej wielkości. Bo jedna kropla wystarczyłaby za wszystkich grzeszników. (Dz 72a)

Z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej (Zeszyt Pierwszy)

Dodaj komentarz